Etykiety

wtorek, 2 kwietnia 2013

paint your hair! part 2 - Wellaton Mousse.


http://www.photoxpress.com/photos-black-brush-clip-16166713


Postanowiłam wykorzystać wolny czas i napisać kolejną część notki, dotyczącej moich przeżyć związanych z farbowaniem włosów piankami drogeryjnymi :) 
Po niezbyt przyjemnym doświadczeniu na własnej skórze (a raczej włosach) pianki z Marionu zakupiłam w promocji farbę z tej nieco wyższej półki, czyli Wellaton :)
Paleta wydawała mi się świetna - aż 3 warianty czerwieni :) Wypróbowałam dwa kolorki - 66/46 Wiśniową czerwień oraz 55/46 Egzotyczną czerwień :) 

niedziela, 31 marca 2013

paint your hair! part 1 - Marion Express Mousse.

http://www.photoxpress.com/photos-black-brush-clip-16166713

Cóż, o farbowaniu moich włosów mogłabym napisać pokaźnych wielkości książkę. Przeszłam chyba przez wszystkie kolory i stylizacje - te bardziej udane, jak i te całkowicie nietrafione. Najlepiej jednak wychodzi mi samodzielne malowanie włosów drogeryjnymi farbami. Przyznam się szczerze - przede wszystkim liczy się niski koszt zabiegu (ah, te studenckie życie). Ilekroć farbowałam włosy u specjalisty, tylekroć wychodziłam z pustym portfelem i niezadowoleniem malującym się na mojej twarzy. Być może trafiałam na fryzjerów bez wyobraźni, idących po najmniejszej linii oporu, niezbyt sposobnych do eksperymentów - temu nie przeczę. Jednak o wiele lepszy efekt udaje mi się uzyskać samodzielnie, więc po co przepłacać? 

środa, 27 marca 2013

be fit!

http://g-infolife.blogspot.com/2013/02/diet-and-exercise.html
W pierwszym, konkretnym poście chciałabym poruszyć bardzo ważny dla mnie temat, a mianowicie - ćwiczenia :) Przedstawię tu swoją historię ćwiczeń, będę także zamieszczać swoje rezultaty oraz co robiłam, by je osiągnąć :) A więc zaczynamy :)


Aktywność fizyczną lubiłam od zawsze, lecz wraz z przestąpieniem progu uczelni wyższej nastąpiła u mnie "ćwiczeniowa amnezja".

niedziela, 24 marca 2013

Pierwszy, oby nie ostatni.

Cóż by tu we wstępie napisać...
Założyłam ten blog z myślą o uzewnętrznieniu swoich myśli. Nieco później przyszło mi do głowy, by pisać również o aktywności fizycznej, którą się zajmuję. W sumie doszłam też do wniosku, aby pisać również o książkach, które są moją ulubioną formą relaksu, filmach i ogólnie o swoich wyczynach kulturalnych :) Ostatnio jednak przyszło mi na myśl, by opisywać także kosmetyki oraz wszelkie zakupy, które udało mi się poczynić... Więc wychodzi na to, że blog będzie o WSZYSTKIM. W tym celu dodałam etykiety, które będą odnosiły Was do odpowiednich kategorii. Może ten blog nie będzie szczytem intelektualnych wyżyn, ale cóż, chyba każdy człowiek powinien mieć miejsce, gdzie by mógł się wygadać :)
Także oficjalnie otwieram ten blog, choć męczyłam się z jego wyglądem dobre parę wieczorów.